Polskie szkolnictwo nie może pozostawać obojętne na rozwój nowoczesnych technologii. W związku z tym w najbliższym czasie planowane jest wprowadzenie do szkół e-podręczników. Minister Administracji i Cyfryzacji nareszcie osiągnął porozumienie z wydawcami elektronicznych podręczników w tej kwestii.
Plany ministerstwa są bardzo optymistyczne. Do 2015 r. w szkołach ma być w użytku 45 podręczników multimedialnych obejmujących niemal wszystkie przedmioty. Będą z nich korzystać uczniowie szkół na każdym poziomie edukacji, począwszy od podstawówek aż po licea. Pierwsze podręczniki mają być testowane już w nowym roku szkolnym.
Wydawcy tradycyjnych podręczników protestują. Ich zdaniem projekt realizowany z pieniędzy podatników nie powinien być alternatywą dla stosowanych dotychczas książek opracowywanych przez profesjonalnych autorów. Jeśli e-podręczniki będą udostępniane uczniom za darmo, rynek podręczników może upaść.
Z punktu widzenia uczniów i ich rodziców wprowadzenie elektronicznych książek ma same zalety. Nareszcie nie będą musieli wydawać fortuny na książki, które co roku się zmieniają. Dzieci są zadowolone, ponieważ nowoczesne książki bardzo atrakcyjnie się prezentują. Co więcej, podręczniki w takiej formie zwolnią je z konieczności dźwigania ciężkich plecaków do szkoły.
Pozostaje tylko mieć nadzieję, że plany ministerstwa zostaną jak najszybciej zrealizowane. W dłuższej perspektywie przyniesie to korzyści nam wszystkim.